Teraz jest 6 kwi 2020, o 12:10

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Moderator: Arti

Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 gru 2012, o 13:05 
Offline
swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sty 2011, o 20:01
Posty: 80
Lokalizacja: Kraków/Zakopane
Imie: Jacek
: eee tam....
Motocykl: XL600V
Ukraiński Krym Express by Tomek (hm...gs :lanie: ) and jacoo (TA :thumbsup: :thumbsup: )

Dzien 1 16.09
Wyjazd z Krakowa zaplanowany na 6.00 BP Mateczny… rzadko mi się zdarza ale się spóźniłem…bo mieszkam bliżej.



Pogoda znośna choć trochę chłodno. Lecimy 4ką na Tarnów i w Pilznie skręcamy w stronę na Ustrzyki Dolne.



Krościenko granica szybko, sprawnie, bez problemów, pogawędka z celnikami. Jesteśmy na UA.
Drogi…..nie było….miejscami wystawały resztki asfaltu któryś pewnie kiedyś tam był.



Lecimy bez napinki przez Sambir, Stryi do Rohatynia i tam noclegujemy w fajnym,w miare czystym готель’u.



Wieczorem piwko, barszcz i nocne polsko-ukrainskie rozmowy z dziewuszką zza baru.
Przygoda się zaczyna.




Nocleg 120UAH/2os
Dystans: 440km


Dzien 2 17.09
Nie spiesząc się rano z pakowaniem wyruszamy przed 9 tą czasu UA.



Lecimy przez Termopil, Chmielnicki , Winnicę, Umań





Niedaleko Niemirowa widzę jak Tomek wykonuje nagle "batmana" zwanego też "NO FOOT'em" - po krótkiej analizie potężna dziura w asfalcie wygięła przednią felgę w gs'ie.
No nic , po sprawdzeniu wszystkiego lecimy dalej.





W okolicach Pervomaisk’a z racji ze się zrobiło ciemno wpadamy do jakiegoś gospodarstwa i pytamy o możliwość rozbicia палатка.



Bida aż piszczy, gospodarze częstują nas wszystkim co mają czyli przepysznymi owocami, dziewicza wizyta w oryginalnym wychodku, potem rozmawiamy o Polsze i opowiadają ze jakiś czas temu para z Polski na motocyklu u nich spała i mieli taki terenowy motocykl jak TA.
Szybka flaszeczka i lulu.

Nocleg 0UAH/2os
Dystans: 540km

_________________
Jazda na motocyklu jest najprzyjemniejszą rzeczą jaką można robić w ubraniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 gru 2012, o 13:07 
Offline
swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sty 2011, o 20:01
Posty: 80
Lokalizacja: Kraków/Zakopane
Imie: Jacek
: eee tam....
Motocykl: XL600V
Dzień 3 18.09
Ruszamy ok. 7.00 a na śniadanko smaczne owoce ( jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy ze na czczo to duuuży błąd). Przed Nową Odessą Tomek awaryjnie ląduje w krzaczorach….eh te poranne jabłka, winogrona itp.  Działały szybko-przeczyszczająco nie przerywając uśmiechu na twarzy ich zjadacza.




W drodze zatrzymujemy się na mały popas i nad rzeką montujemy coś ciepłego.
Jest fajnie.




Na stacji przed Kherson podjeżdża do mnie Rosjanin na KTM i zagaduje że my są frendy i że on też leci na Krym ale wzdłuż granicy dookoła i że jesteśmy spoko to polecimy razem on ma gps więc poprowadzi i że zna Roberta albo Darka z Białegostoku co lata Afryką….generalnie mega słowotok ale bardzo miły gość. Dostał ode mnie naszywkę forumową.



Utrzymaliśmy się za nim ok. 1km bo ciężko mi było lecieć przez centrum z kuframi ponad 130km/h…zresztą nie potrafię więc odpuściliśmy i tyle widzieliśmy naszego sympatycznego Rosjanina. Szkoda.
Kilka kilometrów później podjeżdża do nas kolega Michał na XT660 i pyta o trasę którą zamierzamy lecieć i z racji że pokrywa się z jego to lecimy razem. Kilku krotnie gośc nas gubi ( w sensie ze albo ucieka do przodu albo znika nie wiadomo gdzie) i nawet rozmawiając z Tomkiem śmiejemy się ze to tak jak z naszym Rosjaninem, ale za chwile zjawia się Michał-widmo. Tak działo się kilku krotnie.






Jadąc w stronę Czarnomorskie’go w jakiejś małej wiosce wbijamy w głąb aby rozbić się plaży. Zjeżdżamy między domami, krętą uliczką ,omijając krzakami zamkniętą brame do campingu „Delfin”…..i nie wiem jakim cudem ( bo prawie sam się zgubiłem) pojawia się zgubiony dawno Michał-widmo 




Krótka pogadanka z szefową pilnującą możemy się rozbić i dostajemy pełny dostęp do WC ( takie toy-toye a’la Małysz, ale bardzo czyste) i pryszniców.
Jest zayebiście. Jemy ,gadamy i ja oddalam się w objęcia Morfeusza

Nocleg 50UAH/3os
Przebieg: ok 600km

Dzień 4 19.09
Budzę się po ok. 6.00 . Widok z namiotu bezcenny.


wschód


Nieśpieszne śniadanko, pakowanie , wspolna fota i odjazd.




W planie jest przejechać całe wybrzeże PN/zachodnie samą granicą lądu. Jak zaplanowaliśmy tak wyszło….widoki PIĘKNE , szutrówki, podjazdy ( GS ledwo dał rade)
















Jak już objechaliśmy do Yepatorii zrobiło się szaro więc poszukiwania miejsca na biwak rozpoczęte.
Fajowy camping motocyklowy w okolicach Pishchane.



Pływanie w ciepłym morzu, wieczorem zdrowa nayebka i pogadanka z Saszą.




Nocleg 40UAH/2os
Przebieg: ok 200km

_________________
Jazda na motocyklu jest najprzyjemniejszą rzeczą jaką można robić w ubraniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 gru 2012, o 13:09 
Offline
swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sty 2011, o 20:01
Posty: 80
Lokalizacja: Kraków/Zakopane
Imie: Jacek
: eee tam....
Motocykl: XL600V
Dzień 5 20.09
W planie przelot przez Bakczysarai i pałac ,



lans w okolicach skalnego miasta a potem przelot mega fajną widokową, krętą drogą do Yałty (T0117) z przystankiem na szczycie Aj Petri na foty i szaszłyk.











Widoki prze-fajne, jedzenie znośne (pomimo małego incydentu w knajpce…szkoda opisywać)
Tego dnia dolecieliśmy (mocno zmęczeni) superową drogą nadmorską (P29) prawie do Sudaku do m.Mors’ke – nocleg na brudnym plażo-parkingu przy drodze. Nie polecam.

Automagazin


Nocleg 0UAH/2os
Przebieg: ok 350km

Dzień 6 21.09
Przelot do Feodozji fajną, widokową krętą drogą – OK.







W tzw. międzyczasie w GS brak oleju w silniku się pojawia więc ostre poszukiwania trwają.
Lecimy dalej plan główny : strielka Arabacka











Robi się coraz cieplej więc jade w samej zbroi. Przejazd zajął nam c.a 5h nigdy jeszcze mnie tak nie „wytrzepało”, były chwile zwątpienia i wqrwu, kilkukrotnie gubiłem piwka ale dowiozłem. Widoki super
Jak tylko ujrzałem asfalt ….ucałowałemgobyłem.
Godzina robi się późna, zimno ale na próżno było szukać noclegu w Henichesk’u – ni choyyya, więc będąc w tzw totalnej, czarnej dupie, po ćmoku znajdujemy nocleg w okolicach Chkalove …..u mafii samochodowej.



Jak tylko wjechaliśmy za bramę otoczyło nas 7-8 chłopa krwi nie ukraińskiej i ostro dopytywali się o ceny motongów i co nas tu przywiało. Nie było za bardzo możliwości wycofania się i wyjazdu. Dostaliśmy pokój i możliwość szałera. Zaprosili nas na „czaj” ale jak zeszliśmy to we wskazanym wcześniej miejscu (wg nich tam miał być bar, restauracja i chujwico) nie było totalnie NIC, puste półki za barem, kilka stolików. Motocykle zamknęli do tajnego garażu za kolejną bramą gdzie obok była przebijalnia numerów ( akurat mieli na tapecie jakiegoś wypasionego vana pewnie prosto z salonu) FUCK pomyślałem.

Jeden jegomość oznajmił mi NO FOTO a po krótkiej pogawędce dowiedziałem się że zajmuje się handlem pomidorami (…)
Już wtedy wiedziałem że nas poćwiartują, zakopią a bryki sprzedadzą na czarnym rynku za pół ceny. :grin: :grin:
W rzeczywistości okazali się mega przemiłymi ludźmi, życzyli nam szerokiej i bezpiecznej drogi i że byli kiedyś w Crocowie….pewnie z pomidorami?!
Było super. :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:

Nocleg 130UAH/2os
Przebieg: ok 350km

_________________
Jazda na motocyklu jest najprzyjemniejszą rzeczą jaką można robić w ubraniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 gru 2012, o 13:10 
Offline
swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sty 2011, o 20:01
Posty: 80
Lokalizacja: Kraków/Zakopane
Imie: Jacek
: eee tam....
Motocykl: XL600V
Dzień 7 22.09
Pada pomysł żeby wrócić do krk na dwa razy…damy rade.
Jazda , jazda i tylko jazda. Zimno się robi więc przyodziewamy przeciw deszczówki. Jest lepiej.





Docieramy do miejscowości Niemorof słynącej z produkcji tego napoju co to „konekszyn pipol”. Znajdujemy jedyny wolny hotelik , najdroższy z dotychczasowych …ale panie umilające czas przy piciu piwka w cenie. Odraziło nas nachalne kręcenie pupami na wysokości talerza i kufla więc po delikatnym reseciku idziemy lulu.




Nocleg 220UAH/2os
Przebieg: ok 600km

Dzień 8 23.09
Wczesny wyjazd przed. 7.00. Ja nauczony dniem poprzednim ubierając ortalionki zaklejam super extra tajpexem nacięcia kieszenio-podobne coby mniej wiało – działa.



Zimno. Lecimy ogniem bo mamy przed soba prawie 800km.
Zatrzymujemy się w bardzo fajowym kompleksie restauracyjno-noclegowyo-weselnym. Bardzo smacznie, nie drogo, miła obsługa.
Zamawiam STEJK bo jak ogólnie wiadomo NIE MA LIPY....ani BUKU ani SOSNY :grin:





Wychodząc mówię do Tomka że mamy farta bo ani razu nie mieliśmy okazji pogadać z Naczainikiem z białej budki DAI….. jak to mówią nie chwal dnia przed zachodem słońca…już kilka km dalej zostajemy nerwowo zatrzymani przez w/w przedstawiciela tego jakże ciężkiego zawodu.
No i spokojnie, bez napinki chcemy pogadać że Krym piękny, że dziewczyny i Ukraina są super itp. itd…..
W odpowiedzi słyszę że jechałem bez świateł i że będzie „sztraf”. Zdecydowanym ale przyjaznym głosem mówię że nie ma obowiązku wg mojej wiedzy jazdy na światłach i że euro organizowaliśmy i że duży ruch , a może pan naczainik zapali (ani ja ani Tomek nie palimy ale fajeczki były w gotowści) i w ogóle jest pięknie , gośc w tzw między czasie kategorycznie żąda dokumentów i machając w moją stronę palcem informuje mnie donośnie „…ale ty maladiec na maszinu u nas musisz mieć światła…” i tyle.
Na nic próby luźnej, miłej pogadanki, czas zaczyna nas gonić bo mamy jakieś 500km, więc ….50UAH ( czyli niecałe 20pln) załatwia sprawę. Na odjazd życzy nam miłej i bezpiecznej drogi. Folklor na maxa.
W drodze spotykamy kolesi z Krk co Landkiem :thumbsup: objechali cały Krym , pogadanka, wymiana obserwacji no i szerokości.
Na granicy GS przewraca się na Trampka na którym siedzę….na szczeście wali w gmola i nie ma strat. Robi się szarawo i zimno.



Za Rzeszowem stajemy na kawke i ubranie dodatkowej bluzy. 4ka zakorkowana jak zawsze.



Do Krk docieramy koło 22. Ostatnia fota przy której kończą żywot moje zayebiste deszczo-odporne spodzienki.




Wiedząc z autopsji że ostatnie kilometry są najbardziej niebezpieczne do domku wracam powoli. W myślach burza. Jest PIĘKNIE.

Nocleg 0UAH bo każdy już w swoim domku
Przebieg: 780km

Całościowo : ok 3800km w 8 dni
Kasa na paliwo : ok. 800pln
Całość zamknięta w 1250-1300pln.
Trampek bezawaryjnie …bo to Hąda.
Wrażenia BEZCENNE !!!!

_________________
Jazda na motocyklu jest najprzyjemniejszą rzeczą jaką można robić w ubraniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 gru 2012, o 14:53 
Offline
bardzo swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2010, o 18:57
Posty: 312
Imie: darek
Motocykl: suka-pies gsx-f 1100
2oo :OK: superrr !!!

_________________
nie zabije cię prędkość!!!!!!!!!! zabije cię to co cię zatrzyma !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 gru 2012, o 11:21 
Offline
king off the spam box
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lis 2009, o 22:16
Posty: 1091
Lokalizacja: Kraków NH
Imie: no name
Motocykl: DL 650
Drogi Jacoo, padam na kolana i proszę, opowiedzcie o wyjeździe na motonighcie. Ponieważ ludzie pytają, chciałabym zrobić kilka spotkań w styczniu i lutym.
Pomyśl, a od nowego roku zacznę cie molestować za pomocą PW.

A wyjazd i relacja świetne!

_________________
"Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś"
M. Twain


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 gru 2012, o 20:13 
Offline
bardzo swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2010, o 18:57
Posty: 312
Imie: darek
Motocykl: suka-pies gsx-f 1100
rasta napisał(a):
proszę, opowiedzcie o wyjeździe na motonighcie. Ponieważ ludzie pytają, chciałabym zrobić kilka spotkań w styczniu i lutym.

a ja myślałem , że MOTONIGHTU już nie będzie "NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ !!!!!!!!!!!!!!!! :yupi:

_________________
nie zabije cię prędkość!!!!!!!!!! zabije cię to co cię zatrzyma !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 sty 2013, o 23:26 
Offline
swój
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 wrz 2011, o 21:30
Posty: 30
Lokalizacja: Kraków
Imie: Łukasz
Motocykl: Honda XL 650 Transalp
Zmotywowałeś mnie Jacoo, to może wkleję i swoje wojaże :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 wrz 2014, o 11:52 
Offline
świeżynka

Dołączył(a): 13 wrz 2014, o 15:53
Posty: 4
Imie: Ania
Motocykl: brak
mocne;p Tez bym takiego chciala


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Oficjalne forum Galicyjskiego Stowarzyszenia Motocyklowego www.Motogalicja.org
autorstwa Jacka Wiącka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL